Tydzień po starcie sezonu stanowych polowań zabito 3 młode wilki z Junction Butte Pack w Yellowstone, kiedy wymigrowały poza granice parkowego rezerwatu.[1] Innego dnia zrzeszone plemiona Indian Ameryki Północnej wystosowały oficjalne pismo do Departamentu Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych w sprawie powrotu rodzimego drapieżnika na oficjalną listę gatunków zagrożonych; po nich swój sprzeciw zgłosiły rdzenne plemiona Ojibwe.[2]

Wilki wybitnie figurują w folklorze niemalże każdego plemienia Indian Amerykańskich. Dla większości rdzennych kultur tożsame z leczniczym wzmocnieniem odwagą, siłą, lojalnością i sukcesem polowania. Tak jak niedźwiedzia, wilka uznaje się za blisko związanego z człowiekiem według wielu plemion północnoamerykańskich, a pierwotne przekazy kilku na Północno-zachodnim Wybrzeżu opowiadają o pierwszych przodkach pochodzących z transformacji wilka w człowieka.

Szoszoni (Wyoming, Idaho) nadają wilkowi status boskiego twórcy. Dla Anishinabe (Wisconsin, Minnesota, Michigan) - natywnie Ojibwe / Chippewa - postać wilka [Ma’iingan] jest bratem i przyjacielem bohatera kulturowego, pierwszego człowieka. Do Wilczych Klanów – rozsianych po kontynencie amerykańskim – należą m.in. Algonkini (Kanada), Cree, Chippewa czy plemiona Pueblo (Arizona, Nowy Meksyk); tam wilka poczytuje się za jeden z wiodących duchów opiekuńczych [spirit animal], przypisując odpowiednio uzdrawiające i przewodnie moce.

Ludzie dawno temu przekraczający Cieśninę Beringa szanowali myśliwskie umiejętności ówczesnego wilka jako drapieżnika, mieli szansę obserwować te dzikie zwierzęta niezdominowanymi przez człowieka, szczególnie pilnie w trakcie polowania, po czym prawdopodobnie próbowali je naśladować. Możliwe, iż doskonali obserwatorzy, jakimi byli przodkowie Indian amerykańskich, rozpoznawali relacje w wilczych grupach analogicznie do zachodzących we własnym szczepie.

Jako zwierzę totemiczne [totem animal] wilk był nauczycielem, przewodnikiem, pionierem. Reprezentuje – czy wręcz uosabia – dzikiego ducha i wolną wolę, nawet w trybie ściśle zorganizowanej procedury polowania. Fascynuje różnorodnością komunikacji – wokalizowaniem (zwłaszcza wyciem), językiem ciała, mimiką – oraz unikaniem otwartej walki, dopóki to realne.

O pierwotnie indiańskim aspekcie i asocjacjach folkowych wspominałam już przy okazji pewnej interaktywnej gry w konwencji horroru.

Przetrwać do świtu
Z podręcznego archiwum - horror z prywatnej czołówki ulubionych gier konsolowych, a w nim wilk. Wilk wilkiem w swej dzikiej naturze.

Wilka szarego uważa się za gatunek nomadyczny. Wilcze grupy niezmiennie przemierzają krocie kilometrów dziennie po swoich rewirach łowieckich, setki zaś w poszukiwaniu nowego terytorium albo partnera (jeśli mowa o satelitujących osobnikach). Stąd niedaleko do hipotezy, według której wilki przekraczały Cieśninę Beringa pospołu z Paleoindianami.

Odkrycia naukowe sugerują, iż rdzenni mieszkańcy Ameryk są potomkami przybyszów z Azji (Paleoindian), jacy przekroczyli rzeczoną cieśninę około 12 tys. lat temu, w czasie zlodowacenia. Pokonali wówczas pas lądu, naturalny most nazwany Beringią, spajający azjatycki obszar Syberii - tj. Półwysep Czukocki – z obecną północną Kanadą i Alaską.
Oji-Cree (Anishinabe, przodkowie plemienni Ojibwe i Cree) pojawili się w kanadyjskich rejonach Wielkich Jezior jako społeczność zbieracko-łowiecka (karibu, rybołówstwo) rodem z tajgi (kontynentalne lasy iglaste), a zarazem wędrowni osadnicy (tipi) używający psich zaprzęgów. Autochtonami pozostali jako Algonkini, a wraz z nimi wiara w złego ducha wendigo oraz technika wyplatania ochronnych łapaczy snów.

Animowana Ekspozycja, fragment. /Muzeum Historyczne w Kanadzie, Ottawa/ | [clip: Archiwum własne]

Natywni Amerykanie byli – i bywają – wyznawcami natury (vide animizm, totemizm), podobnie jak Ojibwe/Cree (a po nich reszta rezydentnych plemion), zaglądają w sny dzięki szamańskim praktykom i duchowym wizjom.

Pewnego razu rzekł stary Czirokez do swoich wnucząt:
"Trwa we mnie bitwa, a jest to bitwa straszna – dwa wilki walczą ze sobą. Jeden z nich przedstawia wszystko, co negatywne - strach, gniew, zawiść, smutek, poczucie winy, kłamstwo, pychę. Drugi przeciwnie to, co pozytywne - szczęście, sukces, kompromis, pokój, miłość, nadzieję, prawdę, zrozumienie, sympatię, wiarę.
Dzieci podumały chwilę, po czym jedno z nich zapytało: "Dziadku, to który z wilków wygra?"
"Ten, którego karmisz." – odparł stary Czirokez – "Ta sama bitwa toczy się w Was i w każdym innym człowieku."

Zapadła decyzja United States Fish and Wildlife Service – agencji rządowej d/s Połowu i Dzikiej Przyrody – o rocznym przeglądzie wilczej populacji Stanów Zjednoczonych, poddając tym samym pod dyskusję publiczną ponowne objęcie wilka szarego ochroną federalną [Endangered Species Act].

Źródła:
"An Encyclopedia of World History"; William L. Langer, Harvard University (1940/1948)
"The First Domestication: How Wolves and Humans Coevolved"; Raymond Pierotti, Brandy R. Fogg (2017)

Wniosek Center of Biological Diversity (USA, 15.09.2021)
Wniosek Center of Biological Diversity (USA, 27.09.2021)
Native News do Deb Haaland, Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych (USA, 16.09.2021)

[1] Stanowisko Parku Narodowego Yellowstone wobec incydentu
[2] Rzecz o zwrot połowy kwot za lokalne ofiary w zwierzynie oraz redukcję lokalnych wizyt traperów, co gwarantuje jedno z Praw Traktatowych zasądzonych dla plemiennych obywateli w XIX wieku [Voigt Intertribal Task Force (VITF); Great Lakes Indian Fish & Wildlife Commission (GLIFWC)]. Sami rezydentni odmawiają udziału w sezonowym odłowie.

Jest taki utwór..